Z Notatnika Wiedźmy

Z Wiedźmowego pamiętnika…

Z Wiedźmowego Pamiętnika.
Nie uwierzycie! Wczoraj po raz pierwszy w swoim życiu zjadłam wegańskie ciasto. Normalnie na słowo bezglutenowy, zdrowy, wegetariański w mojej głowie zapala się czerwone światełko i dostaję wysypki. Kurde nie czarujmy się, jak coś, co jest nieprzetworzone, bez miliona ulepszaczy może być smaczne? Dla mnie w każdym razie do wczoraj było to niepojęte.
Przełom nastąpił po tym, jak Ewka odpakowała to kulinarne cudeńko z folii. Pomyślałam sobie, że nie jest źle! Góra wysmarowana czekoladą to najwyżej zliżę polewę i zjem brzoskwinie, którymi TOFURNIK był przyozdobiony, a w razie czego zasłonię się Dietą Mścisławą i powiem, że no niestety, ale więcej nie mogę, bo dieta i te sprawy. Na moje szczęście w nieszczęściu wielkodupnym, ciacho było mega smaczne. Także tego, Iwonka żałuj, żeś nie spróbowała tych pyszności i błagaj Ewkę, żeby na następny zlot znów nam machnęła ciacho. Czytaj dalej „Z Wiedźmowego pamiętnika…”

Z Notatnika Wiedźmy

Mała dziewczynka o blond włosach…

Mała dziewczynka o blond włosach związanych wstążką, w białej sukience w niebiesko-fioletowe kwiatki, stała sama zagubiona, pomiędzy jedną Wiedźmą a drugą. Nie wiedziała jak się, tu znalazła, ani gdzie jest…
Czytaj dalej „Mała dziewczynka o blond włosach…”